Imieniny dziś obchodzą: Augustyna i Jaromira

Przywiązanie

Niespotykane
Ze spokojem sparowane
Prędzej już w poprzeczkę
Racjonalnie brać tu sprawę i być sobą
Żyć bez zwierzeń
Anonimy nie istnieją
One są wciąż pośród nas
W nas
Każdy chce być kimś kim jest
Łapać za gardło stos głośnych spraw
Chciałbyś przemijać od tego
I wracać w momencie naszym
Wiesz
Próbowałem łapać sukces za nogi
Ale na razie wciąż łapie tylko tlen
Nici nie wychodzą a potykam się o nie
Za każdym razem o drobne występki
Mocno przebijając skronie
Zasadzić wątpliwości
I dobrze pielęgnować
Pewność siebie przebija korzenie
Boże uchowaj
Kieszenie wydłużają się z rękoma
Żeby zgody nie budować
Delektując się ciemnością
Bo nie dam wam się znowu razić słońca
Nie żyjąc wygodnie
Pełnia to już tylko księżyca
Patriota ucieka od błędów
Nie łapiąc za szable jak u Mickiewicza
Podaj mi dłoń
Wiem że tu jesteś
Czuje perfum woń
Nie zostawisz mnie
Nigdy
Mimo że bez ciebie zrobiłem spory krok
Nadzieja trzyma się mnie mocniej
Jak ukochana
Mimo że zabijałem ją rozsądkiem
Nie zedrę przecież śladów stóp
Mała

1 600 czytań
100%2

Wierszyk opublikowano przez , do kategorii wyznanie